24 Styczeń 2018    |    Felicja, Rafał, Tymoteusz

menu górne

  • ASF

    UWAGA! AFRYKAŃSKI POMÓR ŚWIŃ

  • SIR

    Sieć na rzecz innowacji w rolnictwie i na obszarach wiejskich

  • Hotele SODR

    Nasze hotele w Modliszewicach i Sandomierzu zapraszają

  • Zapraszamy do SODR

    Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach zaprasza 

Jak pokonać następstwa suszy i wytrwać na rynku mleka?

Jak pokonać następstwa suszy i wytrwać na rynku mleka?Wiemy, że na rynku mleka obecnie jest duże zawirowanie i spadek cen mleka, na który złożyło się wiele czynników, a szczególnie rosyjskie embargo, wzrost produkcji mleka na rynkach światowych (Chiny, Indie) i odstąpienie od kwotowania produkcji mleka. Jednak cena to nie jedyny problem. O wiele większym jest drastyczny spadek opłacalności produkcji, który spowodowany jest wzrostem kosztów produkcji.


Do głównych przyczyn wzrostu kosztów produkcji zaliczyć można:

  • konieczności dostosowania gospodarstw do standardów unijnych,
  • napływu nowych systemów i technologii chowu (całoroczne utrzymywanie zwierząt w budynkach inwetraskich i żywieniu konserwowanymi paszami objętościowymi – kiszonki, sianokiszonki),
  • bariery jaką była przyznana na starcie za niska, jak na nasze możliwości produkcyjne, krajowa kwota mleczna, która stała się wąskim gardłem hamującym rozwój tego sektora produkcji.

Jak by tego było za mało, dołączyła się jeszcze susza, która w niektórych województwach trwa od dłuższego czasu. Susza ta, moim zdaniem, jest głównie wynikiem bezśnieżnej zimy i obniżenia poziomu wód gruntowych. W połączeniu z wysokimi upałami, jakie wystąpiły w lipcu i sierpniu spowodowało to szybkie zahamowanie wegetacji jarych zbóż, kukurydzy, traw, okopowych oraz warzyw i innych roślin, jeśli nie były nawadniane. Obserwuje się nawet zasychanie drzew i krzewów.

Taka sytuacja odbije się szczególnie niekorzystnie w hodowli bydła. Przyczyni się do kłopotów z bazą paszową pod względem ilości i jakości, gdyż w wielu wypadkach kukurydza zasychała niebędąca nawet w dojrzałości mleczno-woskowej. Kiszonka z takiej kukurydzy będzie miała bardzo słabą wartość energetyczną i białkową, nie mówiąc o znacznie niższym plonie. Niedostateczna ilość opadów (przeważnie punktowe ulewy i nadmierne spływy deszczówki), silne wiatry oraz długotrwające upały wpłynęły na znaczy spadek plonów II i III pokosu traw i mieszanek traw z motylkowatymi. Należy dodać, że w wielu rejonach dochodzi jeszcze problemem z dzikami, które nagminnie niszczą nadszarpnięte suszą plony. To są to główne przeszkody w pozyskaniu dobrej i wartościowej paszy objętościowej.

Pierwszym działaniem jaki poczynili hodowcy to wyzbywanie się bydła. Niestety odbiło się kłopotami ze zbytem i spadkiem cen, gdyż zbiegło się to z okresem letnim, gdy ogólnie spada spożycie mięsa, a tym bardziej w czasie upałów. Można też się domyślać, że pośrednicy wykorzystują zaistniałą sytuację i obniżają ceny, zwłaszcza u drobnych producentów, którzy mają przysłowiowo „nóż na gardle”.

W najlepszej sytuacji są ci hodowcy, którzy prawidłowo zaplanowali bazę paszową z uwzględnieniem rezerwy (ok. 30%). Właśnie po to planuje się w bilansie paszowym rezerwę. Wiemy, że produkcja pasz to fabryka pod „gołym niebem lub chmurką” i wszystko może się zdarzyć: podtopienia, gradobicia susza i wiele innych zdarzeń niezależnych od nas. Jak już wielokrotnie podkreślałam, jest to szczególnie ważne przy krowach wysokomlecznych. Każde, zwłaszcza raptowne zmiany w dawkach pokarmowych mogą się odbić chorobami metabolicznymi i spadkiem wydajności, płodności i jakości mleka.

Jednak w związku z tym, że w tym roku poraz pierwszy wprowadzono w dopłatach bezpośrednich tzw. wsparcie do produkcji – miedzy innymi dopłaty do bydła i krów. Stąd też wielu hodowców zwiększyło swoje pogłowie, aby uzyskać większe dopłaty. To mogło też przyczynić się do nadszarpnięcia nawet dobrze zaplanowanego wcześniej bilansu paszowego.

Co należy zrobić, by zminimalizować szkody i wytrwać na rynku?

  1. Krowy wysokomleczne muszą być prawidłowo żywione, nie może być na nich żadnych oszczędności, gdyż z pewnością odbije się to ujemnie na zdrowotności, wydajności i płodności.
  2. Oszczędniej można żywić inne grupy wiekowe, które mogą nadrobić okresy niedożywienia (jałowizna i opasy).
  3. Prawidłowo zabezpieczyć i wykorzystać słomę na cele paszowe, a głównie słomy zbóż jarych (jęczmienną, pszenną, owsianą i z mieszanek).
  4. Wykorzystać wszystkie możliwe pasze uboczne:
    • przemysłu rolno-spożywczego (młóto, wysłodki, pulpy, itp.),
    • z produkcji bioetanolu: suszony wywar kukurydziany (DDGS), suszone pozostałości zboża po oddestylowaniu etanolu z fermentacji drożdżowej (DDG) – pod warunkiem, że są wolne od mykotoksyn.
  5. Nie przesadzać z paszami treściwymi. Należy pamiętać, że bydło to przeżuwacze i podstawą żywienia są pasze objętościowe. Bydło wysokomleczne potrzebuje pasz wysokiej jakości. Udział pasz treściwych w dawce pokarmowej nie powinien przekroczyć 50% suchej masy.
  6. Należy ponownie dokonać bilansu paszowego i jeśli zajdzie potrzeba, albo zakupić brakujące pasze objętościowe albo przeprowadzić ostrzejszą selekcję stada..

W Poradniku Rolniczym nr 35 z dnia 30 sierpnia 2015 Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa podaje jak przedstawiają się ceny sianokiszonki we wszystkich województwach. Wynika z niego, że są spore ilości sianokiszonki ubiegłorocznej o niższej cenie w stosunku do tegorocznych zbiorów (średnio ok. 60 zł za balot). Tegoroczne baloty w zależności od składu i województwa wahają się od 50 zł do nawet 200 zł. Najdroższe są w województwach o dużej skali hodowli bydła tj. podlaskim, mazowieckim i wielkopolskim, a najniższe w świętokrzyskim, podkarpackim i małopolskim. Za przewóz trzeba zapłacić ok. 3,5 zł/km.

Wniosek…
Hodowcy powinni z rozwagą przeanalizować zaistniałą sytuację, przekalkulować i podjąć rozsądne działanie. Nie można podejmować pochopnych decyzji, gdyż nerwy są najgorszym doradcą.

Wieczorkiewicz Krystyna